Promieniowanie

Temat: mięsak macicy, 10 miesięcy po chemii i znowu

W szpitalu powiedziano mi ze nie ma po co, że po co wiedziec co tam dokladnie i gdzie sie dzieje. Ja jednak nie chciałabym miec kiedys wyrzutów sumienia że mogłam cos zrobic zeby czemuś zapobiec.
witaj łyżka,
trochę brutalnie Ci to powiedziano, jednak jest w tym trochę racji - o tyle, że każdy ruch który się wykonuje należy rozpatrywać poprzez jego celowość. W chwili obecnej faktycznie, cokolwiek pokazałoby TK jamy brzusznej - postępowanie i tak byłoby takie samo: chemioterapia.
TK byłoby wskazane gdyby była szansa na leczenie miejscowe, np. chirurgiczne (tu nie ma: doszło bowiem do rozsiewu na otrzewnej). Chemioterapia to leczenie systemowe - bez względu na to, gdzie znajdują się zmiany lek dotrze do nich drogą naczyń krwionośnych.

A propos wodobrzusza nowotworowego, bardzo polecam następującą lekturę:

Wodobrzusze
Joanna Terlikiewicz, Leszek Marciniak
Katedra Onkologii i Zakład Onkologii Zachowawczej Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy
Oddział Onkologii Klinicznej Regionalnego Centrum Onkologii w Bydgoszczy

pozdrawiam ciepło.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1006



Temat: mama: masywny rozsiew nowotworowy w jamie brzusznej
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc!!! U mojej mamy stwierdzono masywny rozsiew nowotworowy w jamie brzusznej, Podczas operacji nie wycięto guzów , pobrano tylko wycinki do badania.Czekam na wyniki hist. które mają wskazać źródło nacieków. za 3 dni mam dzwonić do onkologa, ale ze wstępnej rozmowy wynika, że powinno być wskazane źródło, a to dopiero okaże się po wynikach. jestem przerażona, bezsilna. Czy mimo tak strasznego zapisu na karcie wypisowej -masywny roziew nowotworowy- moge jeszcze walczyć z tą paskudną chorobą. Tak bardzo kocham moją mamę i pragnę jej pomóc.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1736


Temat: wycinek z żołądka
gabi30, w jakim jesteś wieku i czy chorujesz ponadto na jakieś choroby przewlekłe?

Dalszy sposób postępowania to najprawdopodobniej:
    lwykonanie TK (tomografii) jamy brzusznej w celu oceny rozległości procesu nowotworowego (standard postępowania)ljeśli choroba okaże się nie być rozsianą (co jest bardzo prawdopodobne - tzn. że nie będzie ) - zabieg operacyjny.
Jeśli nie ma rozsiewu i uda się przeprowadzić radykalny zabieg - możesz liczyć na wyleczenie.
Twoje szanse mogą być znaczne ze względu na niską złośliwość histologiczną nowotworu (zwykle rozwija się miejscowo i późno powoduje rozsiew).
Głowa do góry!

Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1227


Temat: zmiana leczenia
Witam,
Chciałam zapytać o coś bo bardzo nie daje mi to spokoju.Moja mama ma raka jajnika.Miała operację a potem chemię taxolem z carboplatyną, potem nastąpił nawrót i natępną chemię ale tym razem endoxan z carboplatyną .No i po krótkim czsie, jakieś pół roku znów nawrót.Tym razem pojawiłosię wodobrzusze i rozsiew choroby w jamie brzusznej.miała skierowanie na chemię typu GEMCYTABINA ,ale jak juz miała ją wziąć, jej stan pogorszył się,pojawiła się niedrożnośąć jelit i ogólnie nie mogła jeść,wymioty,ucisk w brzuchu i tym samym słaba była i chemi jej nie podano.Wysłano do szpitala żeby ją "podleczyli"No i tak się stało,żywienie pozaustrojowe,kroplówki itd.Ogólnie czuje się lepiej,wodę jej odciągnęli z brzucha,na razie jej nie przybywa ale brzuch jest,bo jelita mają liczne nacieki nowotworowe i ucisk powoduje wzdęcia i dyskomfort,niemożność jedzenia,wymioty itp.
Lekarze zaklecili chemię Taxol ponownie,dożylnie.No i tu się denerwuję.Bo skoro mama miała już 2 razy chemię z platyną i kolejny nawrót to wynika że nowotwór jest platynooporny, i wg mnie można by spróbować gemcytabinę tak jak było to w pierwszej wersji,lekarz uznał jednak ze skoro za pierwszym razem mama"poszła"na tą chemie to nie ma co eksperymentowac.No a druga rzecz to pytalam czemu jej nie podadza chemi dootrzewnie tylko dożylnie.Czy ktoś może mi to wytłumaczyć i pomóc,bo nie wiem czy dobrze robimy,czy ten lekarz ma racje, a kłocić sie z nim nie będę, bo to nic nie da,on decyduje.
POZDRAWIAM
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=448


Temat: Rak jajnika Pomóżcie!!!!
Te wszystkie dotychczasowe badania i wykonanie kolejnych musi ocenić specjalista w tym zakresie. Niczego na tym etapie i z informacji, które podałaś wykluczyć nie można. Ciągle nie wiemy jaki charakter ma ten guzek na jajniku. Gdyby pękła torbiel to często takim objawom towarzyszy ból brzucha i wymaga to interwencji chirurgicznej z uwagi na ryzyko zapalenie np. otrzewnej, które jest niebezpieczne. Wielkość guza przy nowotworze złośliwym nie ma znaczenia. Np. w raku jajnika guzy osiągają duże rozmiary i wcale to od razu nie oznacza, że proces jest bardzo zaawansowany. Jeśli torebka guza jest uszkodzona to następuje rozsiew komórek nowotworowych w jamie brzusznej. Mały guzek też może mieć uszkodzoną torebkę. To stwierdzone wodobrzuszne może już wystąpić w stopniu Ic. Koniecznie do specjalisty ginekologii onkologicznej i nie ma co czekać. Trzeba wszystko wyjaśnić i podjąc właściwe działania, aby potem nie było za późno. Pozdrawiam
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=305


Temat: Guzki na otrzewnej!!!
Mariola czy w momencie pojawiania się wodobrzusza nie wykonywano żadnych badań obrazowych przed wdrożeniem kolejnego leczenia potrzebnych do ustalenia punktu wyjścia stanu chorobowego? Czy poza wodobrzuszem istniały jakieś zmiany nowotworowe w jamie brzusznej? A jest możliwe, Abyś napisała to co masz napisane po łacinie?
Przytoczę tylko z literatury medycznej:
"W przypadkach rozsiewu nowotworu w jamie brzusznej mechanizm powstawania wodobrzusza jest złożony. Zarówno zwiększona przepuszczalność mikrokrążenia guza, jak i sama jego obecność nasilają produkcję płynu. U chorych na raka jajnika zaobserwowano nasiloną angiogenezę w obrębie otrzewnej ściennej, proporcjonalną do wielkości wodobrzusza."
Angiogeneza jeden z procesów prowadzących do powstania nowych naczyń krwionośnych. Powstające naczynia krwionośne odżywiają guz i przyczyniają się do tworzenia przerzutów.
Dlatego uważam, że musiały istnieć zmiany conajmniej na otrzewnej i prawdopodobnie cały czas się utrzymują, co najwyżej mogło dochodzić do jakiejś cześciowej remisji pod wpływem chemioterapii. Zastanawia mnie trochę fakt, dlaczego w Twoim przypadku zastosowano obecnie tylko leczenie platyną. Pozostawiam do rozważenia konsultację u prof. Emericha z Gdańska po zakończeniu leczenia chemioterapią i wykonaniu badania tomografii komputerowej, tak aby mieć wynik w ręku. Niewykluczone, że wskazane byłoby jednak podjęcie próby wykonania zabiegu operacyjnego, ale to juz decyzja medyczna. Uważam, że taka konsultacja w Twoim przypadku jest wskazana i może jednak wniesie coś do Twojej sytuacji chorobowej.
Pozdrawiam Robert
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=229


Temat: obustronny rak jajników
Wszystko się zgadza, tylko istota problemu leży w tym, aby w oparciu o wynik badania histopatologicznego leczenie chemioterapią zostało dobrane prawidłowo i optymalnie, aby była nadzieja na pozytywny efekt terapeutyczny.
Należy pamiętać, że wyniku procesu nowotworowego nie zawsze w wolnym płynie czy to jamie brzusznej czy jamie opłucnej są obecne komórki nowotworowe, to nie jest prawidłowość, aby dawała odpowiedź, co najwyżej jest wskazówką w diagnostyce onkologicznej i w tej czasem skomplikowanej układance. Czytając te przytoczone wyniki, to czasem ma się wrażenie, jakby się wzajemnie wykluczały. Trzeba jednak przyznać, że powodem usunięcia jajników było, to że pomimo prawidłowej wielkości były zmienione guzowato, więc mając zrakowacenie otrzewnej, rozsiew na wątrobie, wodobrzusze, płyn w opłucnej w dużej mierze sugerowało proces raka jajnika. W praktyce medycznej są takie przypadki, że jajniki są normalnych rozmiarów, a właśnie z nich idzie rozsiew na inne organy w miednicy i jamie brzusznej. Trzeba pamiętać, że badania obrazowe są obarczone pewnego rodzaju błędem i to nie jest to samo, co stwierdza się naocznie w trakcie zabiegu operacyjnego. Zmiana 60x31 mm może być miejscem zrakowacenia otrzewnej. Trzeba ustalić w pracowni czy ten wynik histopatologiczny jest ostateczny i czy nie można z niego wydobyć więcej informacji, które mogły co najmniej uprawdopodobniać miejsce skąd wywodzi się nowotwór pierwotny, co w dalszym postępowaniu jest kluczowe.
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=887


Temat: Zapytanie Mala
Zakładamy więc, że u mamy wykryto pierwotnego raka jajnika cystadenocarcinoma papillare czyli torbielakogruczolakorak brodawkowaty w stopniu zaawansowania Ic które mówi, że nowotwór ograniczony do jajników z zajęciem torebki, pęknięciem torebki, wodobrzuszem lub obecnością komórek nowotworowych w popłuczynach otrzewnowych. Ogólnie pierwszy stopień zaawansowania, ale takie rozpoznanie wymaga już chemioterapii. Pęknięcie torebki guza się zdarza w trakcie zabiegu operacyjnego i chyba tutaj trudno winić lekarza, ale ogólnie może taka sytuacja przyczynić się do większego rozsiewu komórek nowotworowych w jamie brzusznej, ale jeśli wcześniej było już pęknięcie torebki to i tak ten proces już następował. Poziom CA125 nie jest podwyższony ponad normę. Pozdrawiam
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=391


Temat: powiekszenie obwodu brzucha, wzdecie?
No. a co lekarze Tobie zaproponowali po zakończeniu chemii. Dlaczego po 4 tygodniach nie ma badań kontrolnych?. Wodobrzusze może zostać zdiagnozowane tylko poprzez USG i TK. Objawy zaawansowanego wodobrzusza to m.in. narastanie obwodu brzucha, słyszalnego przelewania się w brzuchu, bóle skurczowe podobne do bóli porodowych. Przyczyna wodobrzusza jest złożona, ale najczęściej jest powodem rozsiewu nowotworu w jamie brzusznej. Nie wiem co to dla Ciebie oznacza, bo na teraz nie wiemy czy to napewno wodobrzusze, bo to może jakieś dolegliwości gastrologiczne. Dlatego badania obrazowe i markery, no i co lekarze Ci powiedzieli po zakończeniu ostatniej chemii. Musisz to uściślić, bo nie wiemy na jakim etapie to wszystko jest. Rodzaj chemii, co wykonano na operacji, jak poziom CA125 się kształtował? To wszystko w całości ma znaczenie. Pozdrawiam
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=358


Temat: Historia walki z rakiem jajnika
Radosław to, że u Twojej żony nie było przerzutów do wątroby czy do mózgu o niczym nie świadczy w kontekście innych przypadków chorobowych. Można co najwyżej domniemać teoretycznie dlaczego ich nie było. Sam nie wiesz na 100% czy owa zastosowana suplementacja faktycznie mogła się przyczyniać do takiego stanu rzeczy. W zasadzie przerzuty do mózgu w raku jajnika zdarzają się rzadko, ale niewykluczone, że wynika to przede wszystkim ze średniego czasu przeżycia pacjentek z rakiem jajnika i przede wszystkim atakowania narządów jamy brzusznej, co w konsekwencji prowadzi do zgonu. Choroba nowotworowa jak pokazuje praktyka na tym forum u każdego przebiega w zróżnicowany sposób i dlaczego się tak dzieje trudno to jednoznacznie określić. Jedni mają miejsca wolne od raka - długie remisje, inni pojedyncze przerzuty w głównych organach, inni bardzo liczny rozsiew w otrzewnej, żyją z przerzutami kilka lat, występuje obfite wodobrzusze, niedrożność jelit, inni znowu mają szybki postęp choroby i brak zadowalającej odpowiedzi na leczenie onkologiczne. itd. To jest patofizjologia, która jest bardzo złożona i trudna w przewidywaniu i prognozowaniu. Gdyby wszystko było oczywiste i przewidywalne, to chyba sukcesów na tym forum było trochę więcej.
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=110


Temat: witam wszystkich bardzo serdecznie!
dzięki Robert
cieszę się kochana Pewko, bardzo, tym bardziej, że Mama szczęśliwa, chyba pierwszy raz uwierzyła w sens leczenia
spadek markera cieszy, ale opis TK już nie za bardzo,przynajmniej mnie laika
zacytuje go, może ktoś coś podpowie...jest to TK po operacji (6tygodni), przed pierwszą chemią

Rozległy rozsiew nowotworowy w jamie otrzewnej. Widoczne są płaskie nacieki w okolicach podprzeponowych po lewej stronie grubości do 20mm, guzy położone między pętlami jelit,częściowo zwapniałe do 40mm,wzdłuż lewej flanki liczne zmiany wielkości do 20mm, w miednicy mniejszej do 40-50mm.
Duża ilość płynu w jamie otrzewnej
wątroba, śledziona,trzustka, obie nerki i nadnercza prawidłowe
drogi z żółciowe bez zmian
aorta brzuszna i duże naczynia prawidłowe
ślady płynu w lewej jamie opłucnej
struktury kostne w skanowanym zakresie prawidłowe

martwi mnie ten płyn w jamie opłucnej no i w ogóle
dzięki z góry za odpowiedź
pozdrawiam wszystkich
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=903


Temat: histora mojej teściowej- poczatek walki
Witaj na forum
W płynie z jamy otrzewnej znaleziono komórki nowotworowe. Stwierdzono w obu jajnikach Gruczolakoraka surowiczego z nisko zróżnicowanymi komórkami nowotworowymi G3 oraz rosianne ogniska raka na otrzewnej.
Tumores ovariorum bilaterales prob. neoplasmaticus. - Obustronnie guzy jajników prawdopodobnie nowotworowe.
Morbus neoplasmaticus peritonei. Ascites. - Ugólniona choroba nowotworowa otrzewnej. Wodobrzusze
Laparotomia longitudinalis- otwarcie jamy brzusznej z cięcia środkowego(podłużnego) Adnexectomia bilateralis. Obustronne usunięcie przydatków
W trakcie operacji stwierdzono rozsiew raka jajnika na na otrzewnej, jelicie cienkim i grubym, wątrobie oraz na macicy. Usunięto praktycznie tylko jajniki i jajowody. Reszta wygląda na to, że pozostała. Dlatego przed wdrożeniem chemioterapii powinna być wykonana tomografia komputerowa jako punkt wyjścia do oceny działania i skuteczności chemioterapii, jak również oznaczenie i monitorowanie w czasie trwania chemioterapii poziomu markerów CA125. Niekorzystne jest rozpoznanie zróżnicowania komórek raka G3 oraz zaawansowane stadium choroby z dużym rozsiewem, który nie został usunięty. Teraz ważne jak zadziała chemia, która prawdpodobnie będzie oparta na Taxolu i Carboplatynie co 3 tygodnie. Wydaje się, że ocena w kolejnej tomografii powinna nastąpić po trzecim podaniu chemii. Zawsze skuteczność chemioterapii jest niewiadomą i oczekiwanej odpowiedzi na ten rodzaj leczenia., Trzeba być dobrej myśli i nie tracić nadziei oraz wiary, która potrzebna jest mamie, a najbliższi powinni to wszystko wzmacniać i wspierać.
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=1021


Temat: Jesteśmy na zakręcie. Co dalej?
Dalszy wzrost markera i jego poziom nie uzasadniają w żaden sposób kontynuowania chemioterapii za pomocą Gemzaru w monoterapii. Diagnostyka obrazowa za pomocą USG w tym wypadku jest co najmniej wątpliwa. Czy to było tylko USG jamy brzusznej? Pozostaje do sprawdzenia miednica mniejsza, jak również klatka piersiowa. Nie spotkałem się z sytuacją, aby taki wzrost markera powodował zmniejszanie się wcześniej stwierdzonych zmian nowotworowych. Oczywiście, to dobre wieści, że jest regresja zmian, ale ... Teoretycznie ten wzrost może trochę wyprzedzać progresję wcześniejszych zmian lub pojawienie się nowych ognisk. Nie można wykluczyć rozsiewu na otrzewnej, jelitach szczególnie na esicy lub bardzo drobnego na wątrobie i nawet na przeponie lub płucach lub węzłach chłonnych klatki piersiowej. Lekarze zdecydowanie powinni zastanowić się nad wzrostem markera i nad celowością kontynuowania chemioterapii Gemzar chyba że z próbą dodania Carboplatyny lub Cisplatyny bądź zupełnie zmiany leków na inne. Dolegliwości mamy mogą sugerować, że coś się jednak dzieje niedobrego i niekoniecznie ma związek z samym podaniem chemioterapii. Nie wiem jak mam pomóc, ale jak masz pytania to śmiało pisz.
Źródło: nowotwor.eu/viewtopic.php?t=919


Temat: błagam Was o pomoc!!
Zawsze ciężko mi odpowiadać na pytanie co dalej.Caroline, nie wariuj- spróbuje przybliżyć Ci choroby podejrzewane w wnioskach TK, wskazać Ci cechy wspólne z wynikiem Babci, ale i różnice, które mogą wykluczyć daną chorobę, więc nie napiszę nic mądrzejszego niż to, że konieczna jest dalsza diagnostyka.

A więc sarkoidoza:
często widoczne obustronne powiększenie węzłów chłonnych wnęk- węzły wnękowe znajdują się tuż przy węzłach przytchawiczych dolnych
niespecyficzne zapalenie pęcherzyków płucnych, rozsiane drobnoguzkowe zmiany-W miąższu płuc zmiany guzkowe. Najwięcej tych guzków występuje w segmentach 9 i 10 obustronnie oraz w segmencie 4 i 6 płuca prawego
objawy:kaszel, duszność, ucisk w klatce piersiowej, krwioplucie gorączka, utrata masy ciała, zmęczenie,zapalenie błony naczyniowej oka w 25% przypadków,zmiany neurologiczne, kardiologiczne itd.powiększone węzły chłonne- nie wiemy, które jeszcze, z tych objawów dotyczy Twojej Babci
diagnostyka:Biopsja węzłów chłonnych, biopsję przezoskrzelowa, badanie materiału ze
zmian skórnych, ślinianek lub wątroby, podwyższone stężenia ACE i jonów wapnia w surowicy.

Gruźlica-nacieki w dolnych segmentach płuc; adenopatia-czyli zmienione węzły chłonne, guzki i zwłóknienia w górnych segmentach płuc,rozsiane niewielkie zmiany guzkowe.
w porównaniu do wyniku Babci pasuje obraz prosówkowej odmiany gruźlicy jednak we większości materiałów obraz guzków występuje w górnych segmentach płuc, a w przypadku Babci zajęte są dolne segmenty. Jednak ze względu na zmianę przywątrobową występuje możliwość, że jest to dość zaawansowana gruźlica - pozapłucna.
objawy:typowe dla chorób płuc jak i: zajęcie węzłów chłonnych, kości,
układu moczowo-płciowego,jamy brzusznej, osierdzia;
diagnostyka: biopsja, próby z plwociny, skórny odczyn tuberkulinowy

Istnieje jeszcze wersja najgorsza czyli lymphangitis carcinomatosa -rozsiew nowotworowy drogami naczyń chłonnych - zmiany w obrazie sugerują przerzut nowotworu złośliwego.
Ale to czarna wersja, a my trzymamy się wersji lżejszych
Caroline, musisz teraz być bardzo dzielna i pomóc Babci załatwić pełną diagnostykę.
Ja ściskam kciuki i Was bardzo mocno.
Pozdrawiam M.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1682


Temat: Rak pęcherzyka żółciowego
Witaj SAPEREAUDE23,

rokowanie w raku wywodzącym się z dróg żółciowych nie jest niestety korzystne.
Wyleczenia zdarzają się, jednak pod warunkiem radykalnego zabiegu chirurgicznego, po którym nie nastąpi wznowa / rozsiew.
Jeśli dochodzi do uogólnienia choroby (a tak jest w opisanym przez Ciebie przypadku) to pacjent - o ile nie ma przeciwwskazań - jest leczony chemioterapią, jednak wyłącznie paliatywnie. Celem takiego leczenia jest wydłużenie życia pacjenta, ale przede wszystkim poprawa jego jakości - czyli zniesienie dolegliwości związanych z rozsiewem, bądź oddalenie ich w czasie.
Rokowanie dla konkretnego pacjenta można określić uwzględniając stan zaawansowania choroby (to akurat opisujesz), stan ogólny pacjenta (czy cierpi na inne schorzenia, np. kardiologiczne, cukrzycę, inne) oraz - co b.istotne - reakcję nowotworu na chemioterapię.
Po podaniu 2 cykli chemioterapii powinno się skontrolować badaniem obrazowym (np TK jamy brzusznej) czy leczenie spowodowało remisję (cofnięcie się zmian). Od wyniku tego badania zależy czy chemioterapia będzie kontynuowana.
Szanse na dłuższe przeżycie (ponad 12 m-cy) ma chory, u którego doszło do remisji całkowitej (a więc chemioterapia doprowadziła do całkowitej regresji zmian). Tam gdzie osiągnięto jedynie remisję częściową zazwyczaj dochodzi dość szybko do całkowitej chemiooporności tkanki nowotworowej i do szybkiej progresji. Rokowanie w takiej sytuacji jest b.niepomyślne.

Polecam do przejrzenia artykuł autorstwa dr Andrzeja Kaisera -> Paliatywna chemioterapia (...) u chorych na zaawansowanego raka pęcherzyka żółciowego <-
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=534